O śmiechu

O śmiechu

Znacie to? "Babcia zawsze mówiła, że śmiech to zdrowie, więc powinniśmy się dużo śmiać" ...
...nawet jeśli wakacje się skończyły i szkoła wzywa
Będzie fajnie! Tylko nie zapominajcie się uśmiechnąć - do siebie i do innych!

Bo śmiech wyzwala ENDORFINY - czyli takie mikroskopijne, niewidoczne ludzkim okiem neuroprzekaźniki, które są produkowane i wydzielane przez przysadkę mózgową. Innymi słowy - endorfiny to związki chemiczne dzięki którym neurony się pomiędzy sobą komunikują. Endorfiny oddziaływują na receptory w mózgu, które pomagają zmniejszyć odczuwany ból, czy uczucie silnego stresu, ale są też odpowiedzialne za odczuwanie przyjemności i zadowolenia.

Napewno każdy z Was miał taki euforyczny moment w życiu, kiedy wręcz tryskał radością i nie mógł przestać się śmiać. To właśnie endorfiny - zwane też hormonami szczęścia. I najfajniejsze jest to, że my sami możemy mieć wpływ na wyzwalanie endorfin. Np. poprzez wysiłek fizyczny. Zapewne słyszeliście już o euforii biegacza. Według naukowców endorfiny są wydzielane w trakcie dłuższego wysiłku fizycznego, np. biegu, na wskutek "braku tlenu" (ponieważ długotrwała aktywność fizyczna zmienia nasz metabolizm z tlenowego na beztlenowy. A brak tlenu to stres, a stres powoduje wyzwalanie endorfin). A to ciekawostka. Nic więc dziwnego, że po porządnym treningu mamy taki dobry humor. Ale wyobraźcie sobie, że istnieje też wiele innych czynników, które mają wpływ na wydzielanie tych chemicznych substancji. Np. niektóre produkty spożywcze jak ostra papryczka (ostre piecze - czyli by nie odczuwać bólu endorfiny wkraczają w grę), czy czekolada (a w zasadzie ciemna czekolada czy kakao. Pamiętajcie, im więcej cukru i mleka, tym mniejszy wpływ ma czekolada na wyzwalanie endorfin).

Ale nie jest zalecane sięganie po czekoladę za każdym razem, gdy nasze emocje sięgają podłogi. Zalecana jest natomiast aktywność fizyczna, relaks (np. słuchanie muzyki) oraz ŚMIECH. No tak, ale gdy nam smutno, gdy nam źle, to jak tu się uśmiechać?! Jednak są naukowcy, którzy twierdzą, że na samą myśl o śmiechu, endorfiny zaczynają się wyzwalać. Poza tym - śmiech nakręca śmiech. Im bardziej się śmiejemy tym bardziej chce nam się śmiać.

Więc uśmiechajmy się do siebie i śmiejmy się razem bardzo dużo, bo śmiech:

– wspólny śmiech wzmacnia więzi społeczne

– rozluźnia mięśnie całego ciała

– chroni serce (wpływa korzystnie na naczynia krwionośne oraz ciśnienie tętnicze)

– odgania złość (nic nie rozbraja naszej złości tak jak dobra dawka śmiechu)

– jest naturalnym środkiem przeciwbólowym (skład chemiczny endorfin przypomina skład chemiczny morfiny - stąd też nazwa - endogenna morfina - czyli endorfina)

– spala kalorie (Ok, ok, wiadomo - 45-minutowego marszobiegu nie zastąpi, ale pewne badanie wykazało, że 15 min śmiechu może spalić aż 40 kalorii.

– dotlenia nasz organizm (śmiejąc się, wdychamy więcej powietrza)

– poprawia koncentrację (dotlenione komórki korzystnie wpływają na zapamiętywanie nowych informacji)

– WZMACNIA NASZ SYSTEM ODPORNOŚCIOWY - CZYLI: uruchamia produkcję limfocytów T, odpowiedzialnych za niszczenie wirusów. Ponadto obniża poziom adrenaliny i kortyzolu, czyli hormonów stresu, które osłabiają zdolności immunologiczne organizmu.